Szczecin
Trasa 1
Nasza wycieczka zaczyna się przy kei odrzańskiej niedaleko Wałów Chrobrego. Płyniemy na północ w kierunku portu i stoczni. Pokażemy tam Państwu rzadkie widoki portowych urządzeń i resztki (niestety) wielkiego przemysłu stoczniowego. Z Odry wpływamy, wciąż wolniutko na kanał Mieleński i Orlim Przesmykiem prosto na Jezioro Dąbie. Nasza łodź nabiera prędkości bardzo szybko. Dwa widlaste silniki V8 o mocy 700 koni mechanicznych rozpędzają nas do 50 węzłów (ok. 90 km/h) . Na jeziorze krótka wizyta (na pełnej prędkości) na Plaży Miejskiej – kto by pomyślał, że w ogóle coś takiego w Szczecinie istniało. Potem dopływamy do toru wodnego, może będzie trochę fali, a może białe żagle…Na pewno wrażeń nie zabraknie.
Torem wodnym dalej na południe aż wejdziemy do Regalicy, czyli Odry wschodniej, popłyniemy pod kilkoma mostami. Między innymi jedynym w Europie kolejowym mostem zwodzonym o asymetrycznym założeniu, który wybudowano na Amerykańskiej licencji. Na wysokości Podjuch, mijając kanały załadunkowe największej niemieckiej fabryki cementu odwiedzimy Kanał Leśny. Wiele ciekawostek opowiemy Państwu na temat tego miejsca.
Teraz czas na powrót. Ale będzie on równie emocjonujący. Przepłyniemy wolno do Odry Zachodniej i dalej na północ w stronę miasta. Pokażemy ciekawe kanały i zalewiska oraz całą ulicę Kolumba od strony weneckiej. Panorama dworca, budynku poczty, mosty i wreszcie rewitalizowanego terenu „starego- nowego miasta”. Podróż naszą kończymy znowu pod Wałami Chrobrego, czyli byłym szwedzkim fortem.
Trasa 2
Wycieczka zaczyna się przy przystani Białej Floty. Stąd również odbijają wodoloty do Świnoujścia. Płyniemy na północ w stronę kanałów portowych. Część z nich powstawało przez wieki tylko przez planową działalność ludzi. Starorzecze Odry zakręcało już w stronę stoczni a my płyniemy prosto do Przesmyku Orlego. Po wpłynięciu na Jezioro Dąbie trudno wciąż uwierzyć, że przed kwadransem wysiadaliśmy z samochodu.
PowerRib wznosi się pół metra wyżej wychodząc w ślizg. Potężne silniki YAMAHY popychają ważącą 4 tony łódź bez żadnego wysiłku. Na jeziorze mogą być warunki utrudnionej żeglugi. Ale nie dla nas – doświadczony szyper tnie fale na północ. Po drodze mijamy port rybacki w Lubczynie, plażę na Czarnych Łąkach. Samochodem jechalibyśmy tutaj godzinę!!
Po szaleńczej jeździe podpływamy wolno do Betonowca. Rzadki to widok – wrak na niemałym akwenie, blisko toru wodnego. Powstało wiele takich barek w czasie wojny w Darłowie. Naziści wykonali je wtedy z betonu ponieważ każdy kilogram stali potrzebny był na froncie. Co roku na tej barce odbywają się unikatowe koncerty, które można oglądać tylko od strony wody.
Wracając odwiedzimy ujście Iny z daleka widocznym spalonym mostem oraz ukryte przy nabrzeżu kanały portowe. Wpłyniemy do Przekopu Mieleńskiego. To tu przybijały statki „białej floty” z plażowiczami, którzy spacerkiem przechodzili na drugą stronę wyspy i spędzali całe dnie na słonecznej kąpieli nad Jeziorem Dąbie.
Powoli przepłyniemy pięknymi acz zaniedbanymi kanałami portowymi i powrotem na Odrę w stronę Wałów Chrobrego. Nasza wycieczka trwała nieco ponad godzinę, wszyscy mamy wrażenie jabyśmy schodzili na ląd po całym dniu na wodzie. Zapraszamy jeszcze raz!!!